top of page
Szukaj

Janek Pentz w Nowosolnej — muzyka i człowiek, których się pamięta

Zdjęcie autora: Jacek Czupajło
Jacek Czupajło
22 godziny temu
2 minut(y) czytania

Są takie koncerty, po których wspominamy nie tylko muzykę, ale również to, jak dobrze czuliśmy się w czyimś towarzystwie. Właśnie taki był występ Janka Pentz'a 13 września w Gościńcu Czterech Kuchni w Nowosolnej. Kameralny, pełen ciepła i tego szczególnego porozumienia między artystą a publicznością, którego nie da się zaplanować w programie wydarzenia.

Jako Stowarzyszenie Nowosolnianka z przyjemnością wsparliśmy to spotkanie promocyjnie. A potem mogliśmy po prostu usiąść, słuchać i cieszyć się obecnością człowieka, który potrafi poruszać nie tylko grą na gitarze.

Nie tylko gitarzysta

Janek okazał się znakomitym mówcą i prawdziwym reżyserem atmosfery spotkania. Sposób, w jaki zwracał się do publiczności, jego swoboda i otwartość sprawiały, że odległość między wykonawcą a słuchaczami szybko przestawała mieć znaczenie. Czuliśmy się uczestnikami wspólnego przeżycia, a nie jedynie widzami.

Słowa pomiędzy utworami były ważną częścią tego doświadczenia. Równie chętnie słuchaliśmy jego opowieści, jak kolejnych dźwięków gitary. Potrafił przyciągnąć uwagę i prowadzić spotkanie z wyczuciem, bez sztuczności i niepotrzebnego dystansu.

Najbardziej ujęła nas jednak jego osobowość. W naszym odbiorze było w niej wiele ciepła, wrażliwości i emocjonalnej dojrzałości. To coś, co trudno opisać jednym zdaniem, ale łatwo poczuć w bezpośrednim kontakcie: naturalność, uważność na innych i umiejętność bycia z ludźmi.

Blisko muzyki, blisko siebie

Kameralne wnętrze Gościńca Czterech Kuchni bardzo pasowało do tego występu. Gitara, bliskość artysty i przyjazna atmosfera pozwalały na chwilę odłożyć codzienne sprawy. Było po prostu bardzo miło — i czasem właśnie te najprostsze słowa najlepiej oddają to, co zostaje po spotkaniu.

Dla nas takie wydarzenia są ważną częścią życia Nowosolnej. Dają okazję, żeby spotkać się w naszej okolicy, wspólnie czegoś doświadczyć i mieć później do czego wracać w rozmowach. Tym razem zostają z nami muzyka Janka, jego serdeczność oraz zdjęcia, którymi dzielimy się przy tym wpisie.

Dziękujemy Gościńcowi Czterech Kuchni za gościnę i przestrzeń dla muzyki, a wszystkim obecnym — za wspólnie spędzony czas.

Janku, dziękujemy za koncert, za słowa i za atmosferę, którą potrafiłeś stworzyć. Z wielką przyjemnością spotkamy się ponownie.


 
 
 

Komentarze


bottom of page